Miałem tak zrobione przez kilka lat. Szyfrowanym tunelem wchodziłem z zewnątrz do zarządzania Synkiem oraz w zasadzie do wszelkich jego usług, oraz innych urządzeń w sieci lokalnej. Nigdy nie miałem problemów, włamów, itp., przynajmniej nic mi nie wiadomo
Teraz, tzn. też juz parę lat serwer VPN mam postawiony na routerze.