Sieć domowa - pomoc w tworzeniu

#1
Witam,

W najbliższym czasie planuję przeprowadzkę do nowego mieszkania i stanę przed zadaniem "zbudowania" sieci LAN od zera. Nie jest to może forum poświęcone stricte tej tematyce, ale prawdopodobnie większość posiadaczy NASów stanęła kiedyś przed podobnym problemem, więc być może uzyskam tutaj potrzebną mi pomoc. Chciałbym "budowę" sieci odpowiednio dobrze (i wcześnie) zaplanować, by uniknąć później ewentualnych problemów i przeróbek (dosztukowywanie kabli, puszczanie ich na wierzchu albo luzem np. w suficie podwieszanym, ponowne kucie ścian, itp. itd.). Wystarczy mi, że w obecnym mieszkaniu niejednokrotnie zmuszony byłem do takiej prowizorki...

A więc do rzeczy... Zacznę może od tego, że w nowym mieszkaniu jedno, niewielkie pomieszczenie przeznaczone jest/będzie na garderobę, z której chciałbym zrobić także "serwerownię". To tam umieszczę NASa, UPSa, switcha, stamtąd też rozdzielę kable na wszystkie pozostałe pomieszczenia. Mam w związku z tym kilka pytań:

1. Czy warto inwestować w niewielką szafę rackową? Do mieszkania? Czy też wystarczy zwykła półka, na której umieszczę wszystkie urządzenia sieciowe (nie będzie ich przecież aż tak dużo)?
2. Jakiej kategorii kable kupić? Chciałbym, by sieć była względnie przyszłościowa. Nie planuję większego remontu w najbliższych 10 latach. Teraz mam chyba kable kategorii 5e... Czy kategoria 6a wystarczy?
3. Jak puścić kable? W podłodze? Na ścianie?
4. Jak załatwić sprawę "wychodzenia" ich z podłogi/ściany? Jak zrobić to estetycznie? Teraz po prostu pojedyncze kable wychodzą z zagipsowanych dziur... I jak to zrobić w "serwerowni", gdzie kabli wychodzących ze ściany będzie kilkanaście/kilkadziesiąt?
5. Ostatnie pytanie... Wiem, że odpowiedź na nie może być mocno subiektywna, ale po ile kabli do poszczególnych pomieszczeń puścić? Chciałbym po prostu zapytać, jakie urządzenia (których np. teraz nie mam, a może kupię je w przyszłości) ewentualnie mogą potrzebować dostępu do sieci (a które mógłbym przeoczyć). Nie chciałbym, by kiedyś gdzieś jednego/dwóch przewodów zabrakło (bo dojdzie np. drukarka sieciowa). Osobiście planowałem to zrobić w ten sposób:
W salonie jest gniazdko telewizyjne, tam będzie stał modem, a zaraz obok router (ze względu na zasięg Wifi, z garderoby byłby dużo słabszy). Od routera poleci jeden przewód Ethernet do switcha w garderobie/serwerowni, a stamtąd już po kilka kabli do każdego z pomieszczeń (w tym "powrotne" do salonu). Pomieszczeń w mieszkaniu jest 6: salon, dwie sypialnie, kuchnia, łazienka, korytarz.
- zacznę od salonu - co może potrzebować szybkiego dostępu do sieci? Smart TV, dodatkowy odtwarzacz na androidzie, ?amplituner? (nie wiem, teraz mam sam TV, czy nowsze ampli potrzebują dostępu do neta), konsola, być może dekoder od kablówki (gdyby potrzebował dodatkowego Ethernetowego dostępu do neta). O czymś zapomniałem?
- kuchnia - ??? Może jakieś internetowe radio z możliwością dodatkowego odtwarzania muzyki z NASa? Nie wiem...
- łazienka - ??? j/w.
- pierwsza sypialnia/biuro - Smart TV, player, konsola (na wypadek przeniesienia z salonu), dekoder, komputer, drukarka sieciowa
- druga sypialnia - podobnie jak wyżej (bez kilku urządzeń)
- korytarz- ???
Do każdego z pomieszczeń planuję puścić jeszcze po 1-2 kablu "rezerwowym". Dodatkowo myślałem jeszcze o kablach do kamer (gdybym kiedyś pomyślał o monitoringu). Czy o czymś zapomniałem? O czym jeszcze muszę pamiętać?

Z góry dziękuję za pomoc :)

Re: Sieć domowa - pomoc w tworzeniu

#2
widzę że temat dla mnie :) uwielbiam takie :twisted:
veg pisze: 1. Czy warto inwestować w niewielką szafę rackową? Do mieszkania? Czy też wystarczy zwykła półka, na której umieszczę wszystkie urządzenia sieciowe (nie będzie ich przecież aż tak dużo)?
wg mnie warto. sam kupiłem do swojego domu szafę rack 42u, a więc olbrzyma :) będą tam wszystkie moje serwery, UPS-y, modemy, switche ale również graty z instalacji telewizyjnej w domu (multiswitch, wzmacniacz i inne tego typu). musisz sobie odpowiedzieć na pytania:
-ile masz miejsca na to wszystko
-ile będziesz miał urządzeń
-jak duże te urządzenia będą gabarytowo (głównie głębokość)

jeśli będziesz miał względnie mało urządzeń, serwery i upsy nie w wersji rack a w obudowach tower to możesz kupić szafkę wiszącą, powiedzmy te 6-8U i głęboką na 40-45cm. w zupełności wystarczy. jeśli planujesz wersje rack urządzeń to nie bierz szafy głębokiej na 60cm, bo niektóre urządzenia Ci się po prostu nie zmieszczą. minimum to 80cm (choć i to czasem będzie mało, mam np ups-a PowerWalker 3000VA, który do szafy 80cm wejdzie na styk, a dobra praktyka mówi by zostawić z tyłu trochę przestrzeni)
veg pisze: 2. Jakiej kategorii kable kupić? Chciałbym, by sieć była względnie przyszłościowa. Nie planuję większego remontu w najbliższych 10 latach. Teraz mam chyba kable kategorii 5e... Czy kategoria 6a wystarczy?
ja u siebie położyłem 7A :D czyli maksymalny wypas - podwójne ekranowanie, obsłuży prędkości sieci 10Gbit/s i więcej. za szpulę 305m dałem nieco ponad 2tyś zł. dużo, ale te kable kładzie się na całe życie. wg mnie 6A to absolutne minimum, jak masz fundusze przemyśl wyższe kategorie.
veg pisze: 3. Jak puścić kable? W podłodze? Na ścianie?
ja część kabli puściłem w podłodze (w peszlach, kładzione przed wylewkami), część w sufitach podwieszanych. możesz użyć specjalnych wieszaków do poprowadzenia tych kabli albo wykorzystać różne elementy na drodze kabli i pospinać je opaskami. pamiętaj by nie kłaść ich na sztywno i nie załamywać na skosach ścian / sufitów)
veg pisze:
4. Jak załatwić sprawę "wychodzenia" ich z podłogi/ściany? Jak zrobić to estetycznie? Teraz po prostu pojedyncze kable wychodzą z zagipsowanych dziur...
tak jak powinno się to zrobić, czyli pod tynkiem i w puszce instalacyjnej. jeśli masz już tynki, bierzesz dłutko jakieś, robisz w ścianie rowek, puszczasz kabel spinając go w ścianę specjalnymi spinkami do kabli i zarzucasz tynkiem, później wykańczasz gładzią. najlepiej to zrobić przed tynkami, ale wiadomo że nie zawsze jest możliwość...
veg pisze: I jak to zrobić w "serwerowni", gdzie kabli wychodzących ze ściany będzie kilkanaście/kilkadziesiąt?
u mnie wychodzą z sufitu podwieszanego. wyłazi mi, żeby Cię nie skłamać, nieco ponad 50 kabli :shock: jak to ogarnąć? są w marketach budowlanych takie specjalne kanały plastikowe i ja właśnie takich użyłem u siebie. można je pomalować farbą do ścian więc nie będą się aż tak rzucać w oczy. zaraz pod tym kanałem musiałbyć podwiesić szafkę rackową i wtedy prawie tego kanału nie będzie widać (powiedzmy masz sufit i wieszasz szafkę ok 20-25cm od sufitu - między szafką a sufitem dajesz kanał.
veg pisze: 5. Ostatnie pytanie... Wiem, że odpowiedź na nie może być mocno subiektywna, ale po ile kabli do poszczególnych pomieszczeń puścić? Chciałbym po prostu zapytać, jakie urządzenia (których np. teraz nie mam, a może kupię je w przyszłości) ewentualnie mogą potrzebować dostępu do sieci (a które mógłbym przeoczyć).
zależy od powieszczenia ;) minimum 2, w salonie u siebie dałem 4 (TV, odtwarzacz multimedialny, konsola, jeden na zapas pod jakieś inne urządzenie typu blu-ray czy dekoder TV)
veg pisze: Nie chciałbym, by kiedyś gdzieś jednego/dwóch przewodów zabrakło (bo dojdzie np. drukarka sieciowa).
drukarkę sieciową to najlepiej kup sobie z wifi ;) sprawuje się całkiem dobrze i nie ma bólu głowy gdzie ostatecznie ta drukarka w domu stanie.
veg pisze: - zacznę od salonu - co może potrzebować szybkiego dostępu do sieci? Smart TV, dodatkowy odtwarzacz na androidzie, ?amplituner? (nie wiem, teraz mam sam TV, czy nowsze ampli potrzebują dostępu do neta), konsola, być może dekoder od kablówki (gdyby potrzebował dodatkowego Ethernetowego dostępu do neta). O czymś zapomniałem?
jak już napisałem wyżej - w salonie minimum 4. teraz wszystko jest usieciowione, nawet amplitunery. zawsze co prawda możesz sobie za szafką TV wrzucić jakiegoś małego switcha, ale to już nie to. sam też nie przewidzisz jakie urządzenia na przestrzeni lat tam będziesz miał. tak więc minimum 4 gniazda lam, dla większego komfortu i spokoju ducha - 6
veg pisze: - kuchnia - ??? Może jakieś internetowe radio z możliwością dodatkowego odtwarzania muzyki z NASa? Nie wiem...
u siebie dałem jedno w kuchni - pod TV. radio sieciowe też będzie, ale to już można załatwić po wifi (trudno przewidzieć gdzie się je postawi). teraz w ogóle są takie fajne radyjka montowane w ścianie w puszkach montażowych, tak jak gniazdka. super sprawa, moi rodzice za moją namową takie sobie sprawili. nie zajmuje miejsca, super wygląda :)
veg pisze: - łazienka - ??? j/w.
hehe myślałem nad tym, ale jak mnie wszyscy z pomysłem wyśmiali to zrezygnowałem ostatecznie. tu jak pójdziesz z laptopem / tabletem to wifi wystarczy :roll:
veg pisze: - pierwsza sypialnia/biuro - Smart TV, player, konsola (na wypadek przeniesienia z salonu), dekoder, komputer, drukarka sieciowa
- druga sypialnia - podobnie jak wyżej (bez kilku urządzeń)
minimum 2 gniazdka. w takiej sypialni - pod TV i odtwarzacz multimedialny. u dzieci dałem więcej - TV, konsola, komputer - robią się minimum 3. drukarka sieciowa - tak jak wyżej napisałem - wifi dla niej wystarczy.
veg pisze: - korytarz- ???
do przemyślenia, np do podłączenia repeatera do sieci wifi, np takiego:
http://en.avm.de/products/fritzwlan/fri ... ter-1750e/
zależy jak z zasięgiem wifi będzie. tylko zaraz obok niego trzeba by gniazdko z prądem zrobić.
veg pisze: Dodatkowo myślałem jeszcze o kablach do kamer (gdybym kiedyś pomyślał o monitoringu).
dobry pomysł. u siebie wypuściłem na zewnątrz domu 5 kabli - będę nimi zasilał również kamerki przez POE.
veg pisze: Czy o czymś zapomniałem? O czym jeszcze muszę pamiętać?
nie wiem czy będziesz miał alarm, ale nowoczesne centralki umożliwiają dokupienie w opcji LAN (np Satel). możesz sobie przeprogramowywać centralkę po sieci lan, monitorować całą instalacją a nawet nią sterować z domu czy pracy.
RS3617XS+ | RS815+ | RS214 | RX415 | DS1817+ | DS415+ | DS1010+ | DS216j | DS215j | DX213
>> Udzielam pomocy TYLKO I WYŁĄCZNIE na forum <<

Re: Sieć domowa - pomoc w tworzeniu

#3
Dzięki za szybką odpowiedź. Wiedziałem, że piszę w dobrym miejscu :)
WILU pisze: wg mnie warto. sam kupiłem do swojego domu szafę rack 42u, a więc olbrzyma :) będą tam wszystkie moje serwery, UPS-y, modemy, switche ale również graty z instalacji telewizyjnej w domu (multiswitch, wzmacniacz i inne tego typu). musisz sobie odpowiedzieć na pytania:
-ile masz miejsca na to wszystko
-ile będziesz miał urządzeń
-jak duże te urządzenia będą gabarytowo (głównie głębokość)
Wolne miejsce się znajdzie, ale urządzeń sieciowych aż tylu mieć chyba nie będę, by od razu instalować szafę. Zapytałem o nią przy okazji, większy problem miałem z kablami. Szafę w każdej chwili można dokupić i wstawić :)
WILU pisze: ja u siebie położyłem 7A :D czyli maksymalny wypas - podwójne ekranowanie, obsłuży prędkości sieci 10Gbit/s i więcej. za szpulę 305m dałem nieco ponad 2tyś zł. dużo, ale te kable kładzie się na całe życie. wg mnie 6A to absolutne minimum, jak masz fundusze przemyśl wyższe kategorie.
Zgadzam się z Tobą. Prędko podłogi zrywać nie będę, więc na kablach nie zamierzam oszczędzać. Chodziło mi bardziej o to czym się kierować przy ich zakupie, jakie powinny mieć parametry, itp. itd. Te podwójne ekranowanie wynika z kategorii 7A (i co bym nie kupił, to będzie dobrze), czy mam szukać kabli cat. 7A dodatkowo podwójnie ekranowanych. I czy na coś jeszcze (poza kategorią i ekranowaniem) można/trzeba przy zakupie zwrócić uwagę?
WILU pisze: ja część kabli puściłem w podłodze (w peszlach, kładzione przed wylewkami), część w sufitach podwieszanych. możesz użyć specjalnych wieszaków do poprowadzenia tych kabli albo wykorzystać różne elementy na drodze kabli i pospinać je opaskami. pamiętaj by nie kłaść ich na sztywno i nie załamywać na skosach ścian / sufitów)
Ooo... I kolejna cenna informacja :) W obecnym mieszkaniu kable zostały "na żywca" położone w wykutych "rynienkach" pod panelami. Nie bawiłem się w żadne peszle, zwracałem uwagę tylko na to by ich mechanicznie nie uszkodzić (bez załamywania, zgniatania, ściskania, itp. itd.). Przy ścianach lekko pod skosem "przechodziły" w rynienki wykute (i po położeniu kabla zagipsowane) w ścianach i zwyczajnie wychodziły kilka cm nad listwami. Później oczywiście (w trakcie kolejnych modernizacji sieci, wymuszonych zakupami kolejnych urządzeń sieciowych) było jeszcze gorzej... Kable puszczałem w listwach, suficie podwieszanym (luźno, kable przekładałem korzystając z otworów na halogenki, nawet nie wiem czy nie podtapiają się od ciepła). Ten temat założyłem właśnie po to, by takiej "rzeźby" w nowym mieszkaniu uniknąć.
WILU pisze: tak jak powinno się to zrobić, czyli pod tynkiem i w puszce instalacyjnej. jeśli masz już tynki, bierzesz dłutko jakieś, robisz w ścianie rowek, puszczasz kabel spinając go w ścianę specjalnymi spinkami do kabli i zarzucasz tynkiem, później wykańczasz gładzią. najlepiej to zrobić przed tynkami, ale wiadomo że nie zawsze jest możliwość...
Pozwól, że pociągnę temat... Wcześniej pisałeś o peszlach, teraz wspominasz o zwykłych spinkach do kabli. W obecnym mieszkaniu (co pisałem) kable na żywca zakleiłem tynkiem i gładzią, wystarczy że w nowym przed tynkowaniem dla pewności użyję spinek? I druga kwestia, w sumie ważniejsza... Jak estetycznie zarobić wyjścia kabli ze ściany? O ile w garderobie/serwerowni na estetyce aż tak bardzo mi nie zależy (i te kilkanaście/kilkadziesiąt kabli może wychodzić wprost ze ściany, tak jak teraz), o tyle w pokojach chciałbym zrobić to bardziej profesjonalnie.

Znalazłem na necie taką przykładową puszkę/gniazdko natynkowe: http://www.pc-planet.pl/allegro/zdjecia ... 821%29.JPG
Jak to "zarobić" od środka? Ze zwykłym gniazdkiem i kablem miedziowym nie mam problemów, ale jak od środka wpiąć przewód Ethernet (by później nie było żadnych problemów z sygnałem)? Nie ukrywam, że na takim rozwiązaniu zależałoby mi najbardziej.
WILU pisze: jak już napisałem wyżej - w salonie minimum 4. teraz wszystko jest usieciowione, nawet amplitunery. zawsze co prawda możesz sobie za szafką TV wrzucić jakiegoś małego switcha, ale to już nie to. sam też nie przewidzisz jakie urządzenia na przestrzeni lat tam będziesz miał. tak więc minimum 4 gniazda lam, dla większego komfortu i spokoju ducha - 6
Dokładnie... Teraz wszystko jest usieciowione... Kiedyś człowiek puścił kilka kabli w podłodze i myślał, że będzie miał spokój na lata. A teraz co chwilę wynajdują nowe urządzenia, które potrzebują dostępu do sieci. Do niedawna w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby do sieci wpiąć też amplituner. Cholera wie, co jeszcze wymyślą. Pralkę internetową z elektrycznie zamykanymi drzwiczkami i możliwością zdalnego wystartowania prania? A może już coś takiego jest...
Dlatego też liczyłbym na aktywność innych użytkowników, którzy (na podstawie własnych doświadczeń) podpowiedzą dla jakiego jeszcze urządzenia warto przewidzieć dodatkowe kable Ethernet (żeby nie było kwasu w przyszłości)...
WILU pisze: u siebie dałem jedno w kuchni - pod TV. radio sieciowe też będzie, ale to już można załatwić po wifi (trudno przewidzieć gdzie się je postawi). teraz w ogóle są takie fajne radyjka montowane w ścianie w puszkach montażowych, tak jak gniazdka. super sprawa, moi rodzice za moją namową takie sobie sprawili. nie zajmuje miejsca, super wygląda :)
Te radyjko mnie zaintrygowało. Mógłbyś zarzucić linkiem? W ogóle myślałem też nad czymś takim, by po całym mieszkaniu porozmieszczać same głośniki i podłączyć je do jednego urządzenia, którym sterowałbym z poziomu aplikacji. Wtedy nie musiałbym się bawić w radyjka/odtwarzacze sieciowe oddzielne dla kuchni, łazienki, itp. tylko miałbym od tego jedno urządzenie (które muzykę brałoby z NASa, a ja wybierałbym do których głośników/pokoi puścić sygnał).
WILU pisze: hehe myślałem nad tym, ale jak mnie wszyscy z pomysłem wyśmiali to zrezygnowałem ostatecznie. tu jak pójdziesz z laptopem / tabletem to wifi wystarczy :roll:
Z ciekawości... O jakim urządzeniu myślałeś? Ja póki co o zwykłym radiu, ale cholera wie jak rozwinie się technika... Pralka? Wanna/jacuzzi? Może TV? Cholera...

Omówienie kolejnych pomieszczeń już pominę. Dziękuję za uwagę o repeaterze. Kompletnie o nim zapomniałem, a faktycznie warto by wzmocnić sygnał w połowie mieszkania. Właśnie na takie sugestie liczę :) Dopytam jeszcze jak to wygląda w praktyce... Sygnał Wifi z routera i repeatera nie przeszkadzają sobie? Nie będzie żadnych problemów?

Co do monitoringu, to ja myślałem nawet o wyjściu jednego kabla na balkon czy klatkę schodową ;ppp Pozostanie tylko problem jak te kable (np. w pokojach) zamaskować do czasu zakupu kamer. Puszczę je teraz w ścianach, a pod sufitem będą wisiały niezakryte ;/

Alarm w mieszkaniu będzie, ale wątpię by był tak zaawansowany. W każdym razie dopytam jeszcze delaera, chociaż choćby ze względów bezpieczeństwa wolałbym chyba alarm "offline" ;p

I ostatnia kwestia, wybiegająca nieco w tematykę domu inteligentnego. Załóżmy, że za jakiś czas chciałbym np. móc sterować światłem. Czy w okolice włączników świateł muszę ciągnąć kable, czy wystarczy już zwykłe Wifi?

Jeszcze raz dziękuję za pomoc :)

Re: Sieć domowa - pomoc w tworzeniu

#4
To radio w puszce montażowej to w chwili obecnej wg mnie nie jest taka super sprawa. Dobry sprzęt kosztuje niemało - zależnie od marki ale ok. 500 PLN trzeba liczyć. Oczywiście można tańsze ale marki tych tanich są mi nieznane. Takie radio zajmuje przynajmniej dwie puszki - jedna na radio a druga na głośnik, są też modele na dwa głośniki. W puszce musisz przewidzieć koncentryk a jeśli ma być radio internetowe to oczywiście skrętkę. Jeśli chodzi o sam odbiór to wg mnie nawet jak ustawisz na pełen regulator to jest bardzo ciche więc moim subiektywnym zdaniem na chwilę obecną zastosowanie jest słabe. No i ta cena....
Prędzej poszedłbym w temat który chcesz zarzucić czyli alarm dostępny z zewnątrz. Na początku miałem bez tej opcji ale dokupiłem moduł internetowy i obsługa jest bardzo wygodna, szczególnie jak przyjeżdżają rodzice którzy mają klucze ale nie potrafią obsługiwać alarmu. Skoro chcesz mieć kamery to tym bardziej taka opcja jest przydatna - dzwoni alarm, logujesz się do kamer i sprawdzasz co się stało i jeśli taka potrzeba to resetujesz alarm bez potrzeby przyjeżdżania do domu. Poza tym centrale alarmowe mają dużo większe możliwości niż tylko obsługa czujek ruchu - u siebie zamontowałem jeszcze sterowanie bramą wjazdową i garażową przy wsparciu kontaktronów. Można też sterować np. włączeniem różnych urządzeń itp.

Re: Sieć domowa - pomoc w tworzeniu

#5
veg pisze: Wolne miejsce się znajdzie, ale urządzeń sieciowych aż tylu mieć chyba nie będę, by od razu instalować szafę. Zapytałem o nią przy okazji, większy problem miałem z kablami. Szafę w każdej chwili można dokupić i wstawić :)
ale nie musisz od razu kupować 42u ;) choćbyś miał mieć małą instalację sieciową to i tak kupiłbym szafkę rack na Twoim miejscu, ale tak jak napisałem wcześniej - wiszącą i o głębokości 400mm. dlaczego? choćby z powodu lepszej ochrony przed kurzem. w obecnym mieszkaniu (instalacja o której pisałem we wcześniejszym moim poście dotyczy mojego nowo budowanego domu) zrobiłem to po "łebkach", czyli w szafie w przedpokoju mam cały sprzęt. kurzu zbiera się tam co niemiara, co chwilę trzeba wszystko czyścić. w firmie zaś kupiłem sobie wiszącą szafkę rack i tam wszystko wrzuciłem. zero problemów z kurzem, dodatkowo jest sprzęt zabezpieczony bo szafka na kluczyk zamykana. jak ją zainstalujesz pod sufitem i kable wychodzące z sufitu wrzucisz do zamykanego plastikowego korytka na kable to będziesz miał miód malina instalację, tak że nawet druga połówka nie zacznie się denerwować z powodu plątaniny kabli :mrgreen:
veg pisze: Zgadzam się z Tobą. Prędko podłogi zrywać nie będę, więc na kablach nie zamierzam oszczędzać. Chodziło mi bardziej o to czym się kierować przy ich zakupie, jakie powinny mieć parametry, itp. itd. Te podwójne ekranowanie wynika z kategorii 7A (i co bym nie kupił, to będzie dobrze), czy mam szukać kabli cat. 7A dodatkowo podwójnie ekranowanych. I czy na coś jeszcze (poza kategorią i ekranowaniem) można/trzeba przy zakupie zwrócić uwagę?
to podwójne ekranowanie wynika ze standardu 7A. przy prędkościach które taki kabel zapewnia musi być to ekranowanie podwójne. trochę więcej "zabawy" jest niestety z zarabianem takiego kabla. trzeba też kupić wtyki rj-45 sftp (są nieco droższe niż te zwykłe), gniazdka lan też przydałoby się kupić odpowiednie (z tym może być problem bo w sprzedaży przeważnie jak są to góra 6A, choć aż tak wnikliwie nie szukałem). do tego cała instalacja musi być uziemiona (ale to nie problem, w końcu gniazdka z prądem mają bolec uziemiający. coś za coś...
ja dałem u siebie taki kabel: kliken machen ale cenę mają tu zabójczą (no chyba że w ciągu ostatnich dwóch lat tak się ceny zmieniły).
veg pisze: Ooo... I kolejna cenna informacja :) W obecnym mieszkaniu kable zostały "na żywca" położone w wykutych "rynienkach" pod panelami. Nie bawiłem się w żadne peszle, zwracałem uwagę tylko na to by ich mechanicznie nie uszkodzić (bez załamywania, zgniatania, ściskania, itp. itd.).
w zasadzie po gotowej wylewce nic za bardzo zrobić nie mogłeś i te rynienki wyrzeźbione w wylewce to wbrew pozorom nie był zły pomysł. sam tak puszczałem u siebie na mieszkaniu kable głośnikowe :) w peszle można się bawić jak masz chudziaka i dopiero zaczynasz układać ocieplenie i na to wylewki. jak już są wylewki to pozamiatane. wtedy albo listwy przypodłogowe (ale tam za dużo kabli nie wejdzie) albo elegancko ukryć w podwieszanym suficie.
veg pisze: Pozwól, że pociągnę temat... Wcześniej pisałeś o peszlach, teraz wspominasz o zwykłych spinkach do kabli. W obecnym mieszkaniu (co pisałem) kable na żywca zakleiłem tynkiem i gładzią, wystarczy że w nowym przed tynkowaniem dla pewności użyję spinek? I druga kwestia, w sumie ważniejsza... Jak estetycznie zarobić wyjścia kabli ze ściany? O ile w garderobie/serwerowni na estetyce aż tak bardzo mi nie zależy (i te kilkanaście/kilkadziesiąt kabli może wychodzić wprost ze ściany, tak jak teraz), o tyle w pokojach chciałbym zrobić to bardziej profesjonalnie.
w peszlach kable ciągniesz w podłodze. w ścianie normalnie, pod tynkiem, tak jak każdą inną instalację (TV, prąd). te spinki o których pisałem są po to by trzymać kabel w ścianie i by nie wylatywał co chwilę jak będziesz zarzucał to tynkiem. można oczywiście puścić kabel w peszlu w ścianie, ale zobacz ile musiałbyś kuć by to ukryć ;) w karton gipsie można go puścić pod płytą, w ścianie z betonu komórkowego lub cegły trzeba kuć.
co do wyjść kabli ze ściany - wykuwasz dziurę na puszkę elektryczną i w niej kabel. kabel zakańczasz gniazdkiem podtynkowym a z gniazdka do urządzenia sieciowego puszczasz już odpowiedniej długości patch cordem. to zdjęcie które dałeś to gniazdko natynkowe - wg mnie raczej ostateczność, jeśli nie możesz zrobić podtynkowego. wystaje to pare cm poza obrys ściany, nie wygląda zbyt ładnie i jeszcze często przeszkadza w aranżacji wnętrza :roll:
veg pisze: Znalazłem na necie taką przykładową puszkę/gniazdko natynkowe: http://www.pc-planet.pl/allegro/zdjecia ... 821%29.JPG
Jak to "zarobić" od środka? Ze zwykłym gniazdkiem i kablem miedziowym nie mam problemów, ale jak od środka wpiąć przewód Ethernet (by później nie było żadnych problemów z sygnałem)? Nie ukrywam, że na takim rozwiązaniu zależałoby mi najbardziej.
zależy od gniazdka, ale przeważnie w gniazdkach lan by podłączyć kable musisz użyć specjalnego narzędzia: nóż zaciskarka krone. obsługa tego jest bardzo prosta, na youtube jest pełno filmików pokazujących jak tego używać. jak umiesz wkręcić śrubkę śrubokrętem to to urządzenie też bez problemu obsłużysz. ale tak jak napisałem wyżej - to jest niezbyt estetyczne gniazdko natynkowe, w domu pomyśl nad podtynkowymi.
natomiast co do miejsca serwerowni - tam zaproponowałem szafę rack bo kable które wyjdą z sufitu do tej szafki podłącza się do patch panela (czyli listwy z gniazdkami lan). wtedy masz ład i porządek w instalacji.
veg pisze: Dokładnie... Teraz wszystko jest usieciowione... Kiedyś człowiek puścił kilka kabli w podłodze i myślał, że będzie miał spokój na lata. A teraz co chwilę wynajdują nowe urządzenia, które potrzebują dostępu do sieci. Do niedawna w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby do sieci wpiąć też amplituner. Cholera wie, co jeszcze wymyślą. Pralkę internetową z elektrycznie zamykanymi drzwiczkami i możliwością zdalnego wystartowania prania? A może już coś takiego jest...
w sumie w kuchniach już są inteligentne lodówki, pralki pewnie też gdzieś jako koncept występują. na razie nie jestem na etapie zakupu tych urządzeń więc nie siedzę w temacie :)
veg pisze: Te radyjko mnie zaintrygowało. Mógłbyś zarzucić linkiem?
jest trochę tego. moi rodzice mają takie: link
ale z dwoma głośnikami (te i tak dokupuje się osobo, więc możesz je zamontować w jednej potrójnej ramce lub w jakieś odległości od siebie w pojedynczych ramkach, dla lepszego efektu stereo. to radio co dałem linka to zwykłe FM, jest z tego co pamiętam jeszcze wersja z możliwością odbioru radiostacji internetowych.
veg pisze:
W ogóle myślałem też nad czymś takim, by po całym mieszkaniu porozmieszczać same głośniki i podłączyć je do jednego urządzenia, którym sterowałbym z poziomu aplikacji. Wtedy nie musiałbym się bawić w radyjka/odtwarzacze sieciowe oddzielne dla kuchni, łazienki, itp. tylko miałbym od tego jedno urządzenie (które muzykę brałoby z NASa, a ja wybierałbym do których głośników/pokoi puścić sygnał).
czyli instalacja audio strefowa. dość drogi temat, w zależności jakie rozwiązanie się wybierze.
veg pisze:
Z ciekawości... O jakim urządzeniu myślałeś? Ja póki co o zwykłym radiu, ale cholera wie jak rozwinie się technika... Pralka? Wanna/jacuzzi? Może TV? Cholera...
hehe szczerze to żadnym. po prostu chciałem mieć gniazdko by podłączyć laptopa :mrgreen: ja nie jestem z tych co szybko wchodzą do WC i robią co trzeba, lubię sobie trochę na tronie posiedzieć i czasem popracować :oops:
veg pisze: Sygnał Wifi z routera i repeatera nie przeszkadzają sobie? Nie będzie żadnych problemów?
repeater to wzmacniacz sygnału z routera. problemów nie powinno być żadnych. ale w mieszkaniu jednopoziomowym, ze ściankami z karton gipsu to repeater raczej na pewno będzie zbędny.

veg pisze: Pozostanie tylko problem jak te kable (np. w pokojach) zamaskować do czasu zakupu kamer. Puszczę je teraz w ścianach, a pod sufitem będą wisiały niezakryte ;/
zawsze możesz sobie kamerki do monitoringu kupić z wifi ;) i problem kabli odpada. zajrzyj do tego działu:
viewforum.php?f=57
są tam trzy recenzje (w tym moja) takiej właśnie kamerki.
veg pisze: I ostatnia kwestia, wybiegająca nieco w tematykę domu inteligentnego. Załóżmy, że za jakiś czas chciałbym np. móc sterować światłem. Czy w okolice włączników świateł muszę ciągnąć kable, czy wystarczy już zwykłe Wifi?
inteligenty dom to już niestety nie moja działka. co nieco poczytałem kiedyś na ten temat, jest kilka rozwiązań na rynku odnośnie sterowania światłem, niestety ze sobą niekompatybilnych. musiałbyś doczytać i zdecydować które rozwiązanie będzie najlepsze (np z tego co pamiętam np Philips ma to rozwiązane tak, że masz urządzenie bazę i kupujesz żarówki z serii Hue, które komunikują się z bazą bezprzewodowo - bazę programujesz za pomocą smartfona). ja sprawę odpuściłem - wg mnie szkoda kasy na takie bajery...
RS3617XS+ | RS815+ | RS214 | RX415 | DS1817+ | DS415+ | DS1010+ | DS216j | DS215j | DX213
>> Udzielam pomocy TYLKO I WYŁĄCZNIE na forum <<

Re: Sieć domowa - pomoc w tworzeniu

#6
Zoltar pisze:To radio w puszce montażowej to w chwili obecnej wg mnie nie jest taka super sprawa. Dobry sprzęt kosztuje niemało - zależnie od marki ale ok. 500 PLN trzeba liczyć. Oczywiście można tańsze ale marki tych tanich są mi nieznane. Takie radio zajmuje przynajmniej dwie puszki - jedna na radio a druga na głośnik, są też modele na dwa głośniki. W puszce musisz przewidzieć koncentryk a jeśli ma być radio internetowe to oczywiście skrętkę. Jeśli chodzi o sam odbiór to wg mnie nawet jak ustawisz na pełen regulator to jest bardzo ciche więc moim subiektywnym zdaniem na chwilę obecną zastosowanie jest słabe. No i ta cena....
pozwolę sobie popolemizować ;)
może zacznę od głośności - przy dwóch głośnikach to radio naprawdę daje radę. u moich rodziców w kuchni radzi sobie z nagłośnieniem wyśmienicie. w końcu nie służy ono do robienia imprezy a umilenia czasu podczas gotowania ;)
co do instalacji - samo fm nie trzeba koncentryka, wystarczy cieniutki kabelek wyprowadzony za okno (taki cienki drucik) a często jest tak że i gra bez tego! (ale to już zależy od miejsca montażu radyjka)
cena - może wydawać się wysoka (tak jak piszesz ok 500zł, czasem drożej), ale za dobre radio trzeba też dać trochę grosza, zajmuje kupę miejsca i wiecznie się kurzy lub jest ochlapywane w kuchni. mój ojciec też był sceptyczny, jak go namówiłem to bardzo chwali sobie teraz to rozwiązanie :)
RS3617XS+ | RS815+ | RS214 | RX415 | DS1817+ | DS415+ | DS1010+ | DS216j | DS215j | DX213
>> Udzielam pomocy TYLKO I WYŁĄCZNIE na forum <<

Re: Sieć domowa - pomoc w tworzeniu

#8
Zoltar pisze:[...]Prędzej poszedłbym w temat który chcesz zarzucić czyli alarm dostępny z zewnątrz. Na początku miałem bez tej opcji ale dokupiłem moduł internetowy i obsługa jest bardzo wygodna, szczególnie jak przyjeżdżają rodzice którzy mają klucze ale nie potrafią obsługiwać alarmu. Skoro chcesz mieć kamery to tym bardziej taka opcja jest przydatna - dzwoni alarm, logujesz się do kamer i sprawdzasz co się stało i jeśli taka potrzeba to resetujesz alarm bez potrzeby przyjeżdżania do domu. Poza tym centrale alarmowe mają dużo większe możliwości niż tylko obsługa czujek ruchu - u siebie zamontowałem jeszcze sterowanie bramą wjazdową i garażową przy wsparciu kontaktronów. Można też sterować np. włączeniem różnych urządzeń itp.
Przekonałeś mnie. Zorientuję się jaki alarm montuje deweloper i jeśli będzie to taki z możliwością dokupienia opcji LAN to się na nią zdecyduję i zawczasu puszczę odpowiedni kabel w odpowiednie miejsce :)
WILU pisze: ale nie musisz od razu kupować 42u ;) choćbyś miał mieć małą instalację sieciową to i tak kupiłbym szafkę rack na Twoim miejscu[...]
Ponownie dam się przekonać (zwłaszcza ze względu na kurz). Teraz serwer stoi w szafce telewizyjnej, więc ilość kurzu nie była żadnym problemem. Jeśli postawiłbym go luzem w garderobie (= sporo ubrań), to mogłoby być nieciekawie. Kupię jakąś niewielką szafę, najpierw umieszczę tam obecny serwer a z czasem może wymienię go na rackowy. Zastanawiam się tylko czy nie kupić zwykłej, stojącej. Ale w podjęciu decyzji to już mi chyba nie pomożesz, sam muszę zdecydować. Wisząca zajmie mniej miejsca, ale będzie z nią więcej zabawy (powieszenie, puszczenie kabli które i tak kłaść będę pod podłogą).
WILU pisze: to podwójne ekranowanie wynika ze standardu 7A.[...]
Oho... Kolejne pytania/wątpliwości:
1. Zaciskanie - domyślam się, że będzie to możliwe przy użyciu zwykłej zaciskarki (najpierw napisałeś, że jest z tym więcej zabawy, później że przeciętnie zdolna osoba powinna dać sobie radę)
2. Gniazda LAN - chodzi o gniazda montowane na ścianach, czy gniazda w urządzeniach sieciowych (router, switch, itp.). I czy korzystanie ze zwykłych gniazd będzie w ogóle niemożliwe, czy jedynie nie uzyskam pełnych prędkości oferowanych przez kabel? Jeśli to drugie, to nie będzie to problem. Teraz i tak gigabit mi wystarczy (i pewnie w ciągu 5 lat nic się w tej kwestii nie zmieni).
3. Uziemienie całej instalacji - znów nie rozumiem... Czy to znaczy, że wszystkie urządzenia sieciowe muszą być uziemione? Tak na szybko, to ani mój router, ani switch nie mają wtyku z bolcem...
WILU pisze: w zasadzie po gotowej wylewce nic za bardzo zrobić nie mogłeś i te rynienki wyrzeźbione w wylewce to wbrew pozorom nie był zły pomysł[...]
Tu wylewki też będą gotowe, więc zrobię tak jak teraz. Wykuję rynienki, położę kable, zaleję i zakryję podłogą.
WILU pisze: w peszlach kable ciągniesz w podłodze. w ścianie normalnie, pod tynkiem, tak jak każdą inną instalację (TV, prąd). te spinki o których pisałem są po to by trzymać kabel w ścianie i by nie wylatywał co chwilę jak będziesz zarzucał to tynkiem. można oczywiście puścić kabel w peszlu w ścianie, ale zobacz ile musiałbyś kuć by to ukryć ;) w karton gipsie można go puścić pod płytą, w ścianie z betonu komórkowego lub cegły trzeba kuć.
co do wyjść kabli ze ściany - wykuwasz dziurę na puszkę elektryczną i w niej kabel. kabel zakańczasz gniazdkiem podtynkowym a z gniazdka do urządzenia sieciowego puszczasz już odpowiedniej długości patch cordem. to zdjęcie które dałeś to gniazdko natynkowe - wg mnie raczej ostateczność, jeśli nie możesz zrobić podtynkowego. wystaje to pare cm poza obrys ściany, nie wygląda zbyt ładnie i jeszcze często przeszkadza w aranżacji wnętrza
Wkleiłem przykładowe gniazdko. Wiem o jakie Ci chodzi (i też bym wolał podtynkowe). Kilka lat temu nie bardzo wiedziałem jak je zarobić (niezależnie natynkowe, czy podtynkowe), więc o prostu kupowałem gotowe kable i kładłem na żywca pod gipsem. Teraz zainwestuję w zaciskarkę i powinno być schludniej :)
Swoją drogą dopytam o jeszcze jedno... Czy podobnie można zrobić z gniazdkiem telewizyjnym? Czy też znów przyjdzie mi UPC/Vectra i poprzyczepia swoje natynkowe plastiki (z wystającymi sztywnymi przewodami) bo "moje podtynkowe się nie nadają"?
WILU pisze: w sumie w kuchniach już są inteligentne lodówki, pralki pewnie też gdzieś jako koncept występują. na razie nie jestem na etapie zakupu tych urządzeń więc nie siedzę w temacie :)
No właśnie... Ja póki co też nie planuję zakupu "smart urządzeń", ale nigdy nie wiadomo co będzie za kilka lat. Dlatego przy układaniu kabli staram się przewidzieć, gdzie za jakiś czas mogą być potrzebne. I stąd pytanie do innych jak budowali swoje sieci, ile kabli gdzie puścili i do jakich urządzeń je popodpinali. Swoją drogą przypomniałem sobie o jeszcze jednym: niektóre multiroomy (chyba w nc+, będę musiał dopytać) polegają na tym że do satelity podpinamy główny dekoder, a drugi/trzeci/kolejny już tylko skrętką do tego pierwszego. Także i o tym muszę pamiętać kładąc kable. Dodatkowo może warto by położyć kolejny dodatkowy kabel na balkon (obok tego do kamery). Przyda się, gdybym kiedyś chciał mieć internet komórkowy i modem z zewnętrzną anteną... Eeech... Co chwilę dochodzą kolejne "ścieżki" pod podłogą... Żebym o żadnej nie zapomniał ;/
WILU pisze: jest trochę tego. moi rodzice mają takie: link[...]
Dzięki, świetna sprawa... Nawet jeśli dzisiaj go nie kupię, to być może kiedyś już tak. Także min. 1 kabel leci do kuchni :)
WILU pisze: czyli instalacja audio strefowa. dość drogi temat, w zależności jakie rozwiązanie się wybierze.
Tak sobie tylko głośno myślę... W sumie kino w salonie i niewielkie oddzielne radia (z możliwością odtwarzania muzyki z NASa) w pozostałych pomieszczeniach (w tym w łazience ;p) powinny wystarczyć.
WILU pisze: repeater to wzmacniacz sygnału z routera. problemów nie powinno być żadnych. ale w mieszkaniu jednopoziomowym, ze ściankami z karton gipsu to repeater raczej na pewno będzie zbędny.
Eeee tam "zbędny"... Salon jest na jednym końcu mieszkania, więc repeater mniej więcej w środku mieszkania (w korytarzu) zawsze się przyda żeby zwiększyć zasięg "po drugiej stronie". Routera w korytarzu nie postawie, a małe urządzonko wpięte w gniazdko nikomu nie przeszkodzi :) Teraz mam dużo mniejsze mieszkanie, tylko jeden router i są miejsca gdzie zasięg jest niezadowalający (dużo innych sieci). Dzięki za podpowiedź (na pewno bym tego nie przewidział i nie puścił skrętki do korytarza).
WILU pisze: zawsze możesz sobie kamerki do monitoringu kupić z wifi ;)[...]
Co kabel to kabel (zwłaszcza w przypadku kamer). Zrobię puszki pod sufitem, skręcę w nich kilka/kilkanaście cm kabla "na zapas", zakryję plastikową zaślepką i do czasu zamontowania kamer będzie musiało wystarczyć :)
WILU pisze: inteligenty dom to już niestety nie moja działka.[...]
No nic... Zapytałem przy okazji... I tak dużo mi pomogłeś. W sumie nie bardzo wiem, co jeszcze poza światłem mógłbym "załatwić". Kamery obsłuży NAS, alarm to oddzielne urządzenie, ciepło będzie ze zwykłych kaloryferów więc sterować tym nie ma jak (chyba, że są jakieś termostaty z mechanicznymi silniczkami, ale tam regulacja jest i tak niezbyt precyzyjna więc nie wiem jakby to miało działać). Poza sterowaniem światłem nie widzę żadnej innej ciekawej funkcjonalności, jaką mógłbym "wprowadzić" :)

Jeszcze raz Wam dziękuję :)

Re: Sieć domowa - pomoc w tworzeniu

#9
veg pisze: Przekonałeś mnie. Zorientuję się jaki alarm montuje deweloper i jeśli będzie to taki z możliwością dokupienia opcji LAN to się na nią zdecyduję i zawczasu puszczę odpowiedni kabel w odpowiednie miejsce :)
z polskich dobrych alarmów to Satel Integra. do alarmu możesz dokupić moduł lan który kosztuje pareset złotych. w sumie jest duże prawdopodobieństwo że będą montować Satela, ale pewnie jakąś podstawową wersję typu Micra. zagadaj z nimi w sprawie Integry.
veg pisze: Ponownie dam się przekonać (zwłaszcza ze względu na kurz). Teraz serwer stoi w szafce telewizyjnej, więc ilość kurzu nie była żadnym problemem. Jeśli postawiłbym go luzem w garderobie (= sporo ubrań), to mogłoby być nieciekawie. Kupię jakąś niewielką szafę, najpierw umieszczę tam obecny serwer a z czasem może wymienię go na rackowy. Zastanawiam się tylko czy nie kupić zwykłej, stojącej. Ale w podjęciu decyzji to już mi chyba nie pomożesz, sam muszę zdecydować. Wisząca zajmie mniej miejsca, ale będzie z nią więcej zabawy (powieszenie, puszczenie kabli które i tak kłaść będę pod podłogą).
jak kable będą wychodzić z podłogi to przemyśl niedużą stojącą szafkę. Fajne w dobrej cenie robi Linkbasic. od spodu masz wpusty na kable, więc jak kable wypuścić przy ścianie i tam dasz szafę to ich nie będzie widać. do szafy możesz dokupić cokół, który zakrywa przestrzeń między podłogą a szafkę, przez co nie zbiera się tam kurz.
veg pisze: Oho... Kolejne pytania/wątpliwości:
1. Zaciskanie - domyślam się, że będzie to możliwe przy użyciu zwykłej zaciskarki (najpierw napisałeś, że jest z tym więcej zabawy, później że przeciętnie zdolna osoba powinna dać sobie radę)
no bo jest więcej zabawy, ale nie przesadzajmy, nie jest to coś niewykonalnego. na youtube jest pełno filmików pokazujących krok po kroku jak przygotować kabel stp i go zakończyć zarówno wtykiem rj-45 jak i jak zamontować go w patch panelu (moduły keystone).
veg pisze: 2. Gniazda LAN - chodzi o gniazda montowane na ścianach, czy gniazda w urządzeniach sieciowych (router, switch, itp.).
te w ścianach.
veg pisze: I czy korzystanie ze zwykłych gniazd będzie w ogóle niemożliwe, czy jedynie nie uzyskam pełnych prędkości oferowanych przez kabel? Jeśli to drugie, to nie będzie to problem. Teraz i tak gigabit mi wystarczy (i pewnie w ciągu 5 lat nic się w tej kwestii nie zmieni).
teoretycznie można użyć np zwykłych gniazdek kat 5a, zupełnie nieekranowanych, ale szczerze mówiąc nie wiem jak taka sieć będzie działać. by to miało ręce i nogi ekran powinien być po obu stronach gniazdka. ale i tak rozmyślania nie mają sensu, bo w handlu są gniazdka ekranowane tyle że góra kat 6a (7a jeszcze się nie spotkałem). i takie powinno się kupić i będzie to działać jak należy (musisz tylko zwrócić uwagę by było to gniazdko ekranowane, czyli stp a nie utp.
veg pisze: 3. Uziemienie całej instalacji - znów nie rozumiem... Czy to znaczy, że wszystkie urządzenia sieciowe muszą być uziemione? Tak na szybko, to ani mój router, ani switch nie mają wtyku z bolcem...
taki kabel 7a jak zarabiasz w w patch panelu w szafie rack to ten patch panel ma przewód uziemiający który podłączasz do metalowego elementu szafy a tą do uziemienia w gniazdku. po drugiej stronie, jeśli to możliwe, to też dobrze by urządzenia były uziemione (laptop, komputer, switch z wbudowanym zasilaczem - one korzystają z przewodu z uziemieniem.
veg pisze: Swoją drogą dopytam o jeszcze jedno... Czy podobnie można zrobić z gniazdkiem telewizyjnym? Czy też znów przyjdzie mi UPC/Vectra i poprzyczepia swoje natynkowe plastiki (z wystającymi sztywnymi przewodami) bo "moje podtynkowe się nie nadają"?
gniazda TV podtynkowe oczywiście też są . ALE taka kablówka jak przyjdzie to i tak pewnie zamontują te swoje natynkowe skrzynki. ja akurat mam tylko zbiorczą instalację z sygnałem DVB-T. dlatego tu też przydatna będzie szafa rack ;) umawiasz się z kablówką by przyszli zamontować tą swoją TV zanim zaczniesz wykończeniówkę. każesz im podprowadzić kabel z sygnałem i tymi ich skrzynkami w miejscu szafy rack, gdzie sobie to elegancko pomontujesz na półce i zakryjesz zaślepką by nie było tego w szafie widać. tylko jest jeszcze jeden problem - nie wiem jak jest teraz ale kablówki zazwyczaj zabraniają rozdzielania sygnału bez uiszczenia dodatkowej opłaty za każdy dodatkowy odbiornik. no i zdaje się każdy TV musi mieć osobny dekoder by korzystać z ich usług.
veg pisze: Swoją drogą przypomniałem sobie o jeszcze jednym: niektóre multiroomy (chyba w nc+, będę musiał dopytać) polegają na tym że do satelity podpinamy główny dekoder, a drugi/trzeci/kolejny już tylko skrętką do tego pierwszego. Także i o tym muszę pamiętać kładąc kable.
jak pare lat temu miałem n-kę to z tego co pamiętam tak to właśnie było rozwiązane.
veg pisze: Dodatkowo może warto by położyć kolejny dodatkowy kabel na balkon (obok tego do kamery). Przyda się, gdybym kiedyś chciał mieć internet komórkowy i modem z zewnętrzną anteną
na balkonie raczej będziesz miał tylko antenę a nie modem, więc na balkon musisz wyprowadzić kable antenowe ;) z tego co pamiętam to taki kabel się nazywa H155 lub lepszy - LMR240. musisz wiedzieć jaką antenę ewentualnie zainstalujesz bo te najnowsze, MIMO, wymagają dwóch kabli...
RS3617XS+ | RS815+ | RS214 | RX415 | DS1817+ | DS415+ | DS1010+ | DS216j | DS215j | DX213
>> Udzielam pomocy TYLKO I WYŁĄCZNIE na forum <<

Re: Sieć domowa - pomoc w tworzeniu

#10
Jeśli chodzi o Satela to moduł internetowy nazywa się ETHM-1 Plus i współpracuje z centralkami Integra, Integra Plus i Versa. Kupisz go już za 400 PLN i do tego jeszcze potrzebny jest kabel łączący go z centralką (kosztuje ok 15 PLN). Pamiętaj, że centralka z dodatkowymi modułami trochę miejsca zajmuje więc sugerowałbym od razu przewidzieć co będziesz potrzebować żeby później nie dokupować dodatkowych modułów bo mogą nie zmieścić się w skrzynce. Ja miałem drobny problem ze zmieszczeniem modułu ETHM-1 Plus ale jakoś się udało ale więcej już nic nie wcisnę.
Jeśli chodzi o "inteligentny dom" to ja jestem zwolennikiem rozsądku :) Generalnie to można wszystko, ogranicza nas chyba jedynie wyobraźnia i kasa. Oczywiście można sterować ogrzewaniem i zdaje się, że są specjalne termostaty (czy też nakładki na nie), którymi można sterować jak dobrze pamiętam to za pośrednictwem z-wave ale czy warto? Na starym forum był wątek o automatyzacji w domu, ludzie pisali o swoich doświadczeniach, kojarzę, że ktoś opisał nawet, że steruje prądem w gniazdkach. Musiałbyś sam poczytać czy warto. Generalnie to jak chciałbyś coś robić samemu to wg mnie warto zainteresować się Raspberry Pi albo Arduino - dają dużo możliwości.
Od siebie mogę tylko dopowiedzieć, że wiele rzeczy można zrobić samą centralą alarmową, trzeba tylko przewidzieć to wcześniej aby kupić taką, która ma wystarczającą ilość wejść/wyjść. Z tego co zrozumiałem to masz mieszkanie więc możliwości i potrzeby automatyzacji są mniejsze. Jedyne co mi teraz przychodzi do głowy to sterowanie roletami okiennymi, jeśli takowe posiadasz - bardzo wygodne ale nie wiem czy na Twoim etapie da się to jeszcze zrobić.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości