Strona 3 z 3

Re: Orange światłowód FTTH

: śr cze 14, 2017 10:45 am
autor: mikhnal
Ja mam światłowód 600/60, ale od innego dostawcy. Żona gra w grę MMO i musi mieć niskie pingi, ja jestem tylko dodatkiem do tego internetu. Dla żony wszystko...

Re: Orange światłowód FTTH

: śr cze 14, 2017 10:54 am
autor: stanley99
mikhnal pisze: Dla żony wszystko...

...no i tym uciąłeś dyskusję OT zanim się zaczęła... ;)

EDIT
P.S. A o pingach nie pomyślałem. Moja piękniejsza połowa nie giercuje, ja zresztą też. Może to i dobrze, bo 100Mb/s nam z nawiązką wystarcza,nie trzeba tyrać na dodatkowe ;) (rok temu było 30 i też stykało, ale skoro operator dał więcej za mniej, to czemu nie)

Re: Orange światłowód FTTH

: śr cze 28, 2017 9:04 am
autor: BWaliszewski
@stanley99 - do tej pory miałem łącze 500/500 z WTvK [oczywiście praktyce trochę niższe], cudownie małe PING'i i ŻADNYCH, naprawdę żadnych awarii! Do tego, uwaga, za 37zł! Nie wziął byś? :-) Po przeprowadzce męczę się z East&West... dramat! Jednak to trochę nie na temat.

Co do routerów - to wiem, że CISCO ma takie routery, tylko cena... jak u CISCO. No i trzeba lubić ich sposób konfiguracji ;-) Poszukam.

Re: Orange światłowód FTTH

: śr cze 28, 2017 7:39 pm
autor: stanley99
BWaliszewski pisze:@stanley99 - do tej pory miałem łącze 500/500 z WTvK <...>Do tego, uwaga, za 37zł! Nie wziął byś? :-)

Heh, a myślałem, że ubiłem z Vectrą interes życia za łącze 100/10Mb/40zł, cyrograf na 12 m-cy ;-) Przedtem było 30/1,5Mb/s za 45zł z cyrografem na 2 lata.
Oczywiście, że bym wziął, gdyby była możliwość więcej za mniej, albo chociaż za tyle samo. Inna sprawa ile bym z tego wykorzystał... Już od przeszło trzech lat, kiedy nabyłem wówczas Synka, oraz w miarę wyposażony jak na ówczesny moment smart tv, zamierzam się do modernizacji sieci domowej, wymiany routera, itp. I do chwili obecnej jedynie na zamiarach się kończy, sieć jak była tak jest 100Mb/s. Troszeczkę się tylko poprawiło wifi - już jest n zamiast g ;) a to tylko dlatego że kupiłem na bazarku za parę zł jakiś routerek, Edimaxa bodaj, który nawet okazał się sprawny i dołożyłem go do sieci jako AP... ;) Lecz tak prawdę rzekłszy jakoś wciąż nie odczuwam dyskomfortu. Nie przewalam po sieci tysiąców TB, nie ściągam milionów torrentów, nie gram w gry online. Ot "zwyczajne" przeglądanie stron, maili, etc, czasem jakiś stream z netu zazwyczaj z YT, od czasu do czasu backupy fotek do chmury (coby mieć jeszcze szanse odzyskania, gdyby Synek uległ jakiemuś kataklizmowi), itp. W domu nie ma młodzieży, która by na pewno potrafiła skutecznie zapchać moje łącze, ilekolwiek by miało ;) No ALE, jak już sam pisałem: są różne potrzeby...

P.S. A modernizację jak zwykle odkładam na długie jesienno/zimowe wieczory. Chciaż one jakoś dziwnie też szybko przemijają ;)